Mało kto o tym mówi, ale przenosząc swoją wiedzę do sieci nawet najlepsze specjalistki doświadczają syndromu oszusta, gdy łapią się na myśleniu, że się może do tego nie nadają. Mimo, że w gabinecie czy biurze niejeden raz pomogły swoim klientom. Uważają, że wchodząc do Internetu w jakiś sposób powinny się jeszcze doszkolić czy zrobić kolejny certyfikat, bo nie są jeszcze wystarczająco dobre. Czy to normalne? Na pewno powszechne. Syndrom oszusta trzeba zacząć normalizować i umieć go obchodzić, jeśli chcesz robić coś poza własną strefą komfortu lub jak ja to nazywam: poza obecnymi ustawieniami domyślnymi.
Na czym polega syndrom oszusta (imposter syndrome)?
Ten podstępny sabotażysta sprawia, że wiara we własne osiągnięcia jest podkopywana, a ludziom z syndromem oszusta wydaje się, że osiągnęli swój sukces dzięki szczęściu lub odpowiednim okolicznościom, a ich niekompetencja za chwilę zostanie odkryta.
To zresztą lęk numer jeden wśród kadry zarządzającej w każdym zakątku świata. Obniżenie poziomu poczucia własnej wartości, nawet u osób osiągających sukcesy w danej dziedzinie, jest podstępne i bardzo realne u tych, których dopadł syndrom impostora. Co z tego, że we wcześniejszym środowisku mogłaś być postrzegana za człowieka sukcesu, skoro w nowym otoczeniu nie czujesz się wystarczająco dobrym specjalistą i nie jesteś pewna, że możesz powtórzyć dotychczasowe wyniki swojej pracy.
Syndrom oszusta – objawy
Jeśli przeszły Ci przez myśl słowa w stylu:
Za kogo ja się uważam, żeby…
Nie jestem jeszcze wystarczająco dobra…
Kto by chciał usłyszeć co mam do powiedzenia…
Muszę jeszcze się doszkolić, bo nie wiem wszystkiego…
Są inni eksperci z większą wiedzą…
Kto mi za to zapłaci…
…to gratulacje! Odkryłaś w sobie syndrom oszusta, który dotyka nawet 70% ludzi na świecie. I pojawia się zawsze jak ktoś robi coś po raz pierwszy! Większość osób nawet nie jest tego świadoma, przez co często sabotuje swój rozwój i sukces. A że wierzę, że znalazłaś się na tej stronie nieprzypadkowo, chcę Ci pokazać jak go obejść i z nim wygrać.
Jak sobie radzić z syndromem oszusta?
Problem syndromu oszusta to klasyk. Każdy specjalista napotyka się na tego szantażystę w pierwszej bramie prowadzącej do online. Ten fakt po prostu trzeba zanotować, ale nie dać mu się zawrócić, mimo że będzie krzyczał, że jeszcze nie teraz, że najpierw musisz zrobić kolejny certyfikat albo zdobyć więcej doświadczenia.
Jeśli realnie chcesz pomagać innym ludziom i przenieść swoją wiedzę do przestrzeni online, by zacząć zarabiać, musisz być świadoma jednego faktu:
Ludzie nie potrzebują wiedzy od profesorów czy doktorów, ale chcą się spotkać ze specjalistą, z którym poczują więź i nić porozumienia.
Nowy typ eksperta w sieci to osoba, która ma największą wiedzę np. z grupy ludzi w danym pokoju albo np. spośród 50 czy 100 przypadkowych osób. Twoja wiedza i doświadczenie jest unikatowe.
Ty masz właśnie porównywać swoją wiedzę do tych ludzi, dla których masz potencjalne rozwiązania, a nie do ekspertów w swojej branży. Inaczej dopadnie Cię klątwa wiedzy i porównywania, a szantażysta z pierwszej bramy odeśle Cię z powrotem.
Pamiętaj, że żadna ilość certyfikatów i szkoleń nie zakryje uczucia, że nie jesteś gotowa. To Ty sama musisz sobie dać pozwolenie na to, by zacząć działać. Nawet jak się boisz i sabotażysta krzyczy, że się nie nadajesz, bo ludzie odkryją Twoją niekompetencję. Serio, robiąc nowe rzeczy możesz nie wiedzieć wszystkiego, ale zbieraj dowody na to, że właśnie potrafisz! Jeśli trzeba zrób listę 20 rzeczy, które udało Ci się zrobić zawodowo (nawet najmniejsze „dowody”), żeby dać argumenty swojemu wewnętrznemu krytykowi, że się właśnie nadajesz. Pozwól syndromowi oszusta usłyszeć to, co masz mu do powiedzenia, zamiast pasywnie pozbawiać się przez niego własnej pewności siebie.
Ile razy w życiu byłaś początkująca i nie zawróciłaś? Za parę miesięcy, będąc w innym miejscu (emocjonalnie, mentalnie i zawodowo), tylko sobie podziękujesz, że się nie poddałaś.
Jak przezwyciężyć syndrom oszusta?
Syndromu oszusta nie mają tylko ci, co siedzą w swojej strefie komfortu. Pamiętaj o tym, gdy chcesz się aktualizować i szukać nowych możliwości. To prawie gwarantowane, że się pojawi i będzie chciał Cię zatrzymać tam, gdzie jesteś. Dlatego w chwili, gdy go rozpoznasz możesz zastosować odpowiednią mantrę:
Porównuję swoją wiedzę do wiedzy moich potencjalnych klientów, wiedząc, że mam wystarczające umiejętności, by móc im pomagać.
Moim celem nie jest przekazywanie całej wiedzy, którą posiadam, ale takiej jej części, która realnie pomoże moim klientom.
I pamiętaj nie umniejszaj swojej osoby porównując swój początek w sieci do osób, które znalazły się tam przed Tobą i które całkiem dobrze sobie tam radzą. Internet jest tak pojemny, że dla każdego znajdzie się miejsce. Tylko zacznij! A dzięki moim wskazówkom pozwolisz odnaleźć się swoim idealnym klientom, którzy będą Ci dziękować za to, że się tam w końcu pojawiłaś!
Jeśli chcesz wejść do sieci na większej lekkości zobacz, jakich jeszcze sabotażystów warto się pozbyć ze swojej głowy.




![Ktoś już oferuje w sieci usługi, które też byś chciała? [Jak radzić sobie z konkurencją]](https://mldp2rd3qjjv.i.optimole.com/w:400/h:250/q:mauto/rt:fill/g:ce/f:best/ig:avif/https://www.skubana.pl/wp-content/uploads/2017/03/jak-radzic-sobie-z-konkurencja.png)

0 komentarzy